Lokalizacja: Strona główna >> Nasze psiaki >> Psie portrety

Psie portrety

Witamy na forum poświęcone niezwykłym psom jakie spotkaliście w waszym życiu. Prosimy o oryginalne i ciekawe wpisy. Cześć, jestem Asia, chcę opisać smutną i wzruszającą historię o psiej miłości i ludzkiej głupocie. Na jednym z dużych osiedli w moim mieście kilkanaście lat temu znienacka pojawił się dość duży, żółty pies. Kręcił się koło przystanku autobusowego. Był tam cały czas. Nikomu nie pozwalał do siebie podejść. Po jakimś czasie ludzie zauważyli, że wybiega on na drogę przed maski samochodów osobowych. Nie wybiegał przed maski autobusów, ani ciężarówek, ale żadnemu samochodowi osobowemu nie przepuścił. Z czasem ludzie zaczęli go karmić. Postawili mu tam budę. Bywałam na tym przystanku wiele razy i widziałam, że pies ten jest w coraz gorszym stanie. Kilka razy nie zdążył w porę uskoczyć przed samochodem i widać na nim było ślady licznych potrąceń. Jeszcze późnej zaczął kuleć bo jakieś auto przetrąciło mu łapy, ale on nadal tkwił na tym przystanku. Pies ten mieszkał na tym przystanku dziewięć lat, i dopóki mógł wylatywał przed maski samochodów osobowych. Nie pozwalał nikomu do siebie podejść ani się stamtąd zabrać. Ja się tylko zastanawiam, czy ci ludzie, którzy wyrzucili go tam z pędzącego samochodu zastanowili się przez chwile nad tym co robią, i czy przyszło im do głowy, że ten pies będzie czekał tam na nich i wybiegał z nadzieją przed każdy samochód przez następne dziewięć lat, czyli do końca swojego życia. Witajcie, nazywam się Jacek. Moja historia nie będzie taka smutna. Chcę opowiedzieć Wam o psie, którego kiedyś miałem, a który miał bardzo dziwne upodobania kulinarne

Tagi: pies

Reklama

Nieoficjalne, gry flash, oczyszczalnie przydomowe, stoiska, gry pl, w super cenie wynajmę magazyny wrocław, borówka amerykańska, baseny